Plan zajęć dotyczący bezpieczeństwa psychicznego dzieci.

0
1116
Plan zajęć dotyczący bezpieczeństwa psychicznego dzieci

Witam serdecznie, na wstępie chciałam gorąco podziękować Pani Dorocie Pacho która jest autorem tego planu zajęć i chce się nim podzielić z wami bezpłatnie, To bardzo szlachetna postawa – wielkie brawa dla Pani Dorotki. Poniżej znajdziecie opisany cały plan zajęć na końcu, możecie go pobrać.

Zagajenie rozmowy z dziećmi  dot. ich wiedzy i odczuć związanych z wojną na Ukrainie.

Wysłuchanie opowiadania na podstawie, którego odbędzie się rozmowa o bezpieczeństwie.

Jestem Jacek. Opowiem wam historię o moim mieście. 

Mieszkam na osiedlu A. Znajdują się tu bloki i wieżowce. Przed blokami mamy swoje boisko, huśtawki, karuzelę, piaskownicę. Nasi rodzice dbają, by sprzęt był sprawny i nikomu nie zrobił krzywdy. Często, gdy się bawiliśmy nasi rodzice albo dziadkowie obserwowali nas przez okna. Czuliśmy się wtedy bezpiecznie. 

Za to, że nasi rodzice dbają o nasze podwórko, otrzymaliśmy od władz miasta dodatkowy sprzęt i została u nas zorganizowana siłownia na powietrzu. 

Niestety obok na osiedlach nie było już tak przyjemnie. Dzieci z sąsiednich osiedli przychodziły się do nas bawić. Lubiłem Anię z osiedla B, Kasię z osiedla C. Za to nikt u nas nie lubił dzieci, które przychodziły z osiedla D. Dzieci te nie dbały o sprzęt, przeganiały młodsze dzieci i bardzo śmieciły.

Kilka dni temu, nad ranem obudził nas dźwięk naszego blokowego alarmu. Gdy wstaliśmy wszędzie była woda i czuć było nieprzyjemną woń gazu. W wodzie pływały różne rzeczy, w tym nasze zabawki, i rozmoknięte książki. Wszyscy krzyczeli, że musimy opuścić nasz blok, bo pękła rura doprowadzająca wodę i zalewa wszystkie piętra i na dodatek zostały uszkodzone rury od gazu. Nasi rodzice szybko spakowali podstawowe rzeczy, dokumenty, trochę ubrań i razem z nami musieli jak najszybciej opuścić blok. 

Jak wiecie, w bloku mieszka dużo rodzin. Na klatce zrobił się straszny ścisk, małe dzieci płakały, starsi ludzie powoli schodzili. Na szczęście przyjechali nasi dzielni strażacy i pomogli nam bezpiecznie, opuścić nasze mieszkania. Niestety dużo rzeczy zostało w domach, a właściwie  wszystko, bo mieliśmy bardzo mało czasu na spakowanie się. . Nie mieliśmy czasu i miejsca, by zabrać nasze ulubione zabawki. Mama powiedziała mi, że takie nagłe opuszczenie domu, szkoły, przedszkola dzieje się wtedy, gdy dojdzie do groźnego zdarzenia i nazywa się to ewakuacją. 

Gdy stanęliśmy przed naszym blokiem, smutni, wystraszeni, nie wiedzieliśmy co dalej mamy robić. Ja zauważyłem, że na naszym placu zabaw wywrócone są nasze huśtawki. Usłyszałem, jak dorośli mówili, że to chuligani z osiedla D, przyszli w nocy i zniszczyli nasz podwórkowy sprzęt. Zaczęli okopywać przytwierdzone do ziemi huśtawki . Jeden z chłopaków tak mocno wpił łopatę w ziemię, że uszkodził znajdującą się pod huśtawką  rurę, którą płynęła do bloku woda. Inni powybijali kamieniami szyby w oknach u naszych sąsiadów. W ten sposób uszkodzili również rurę, którą płynął w naszym bloku gaz. 

Strażacy powiedzieli nam, że musimy szybko opuścić teren przed blokiem, bo wypływ gazu grozi wybuchem. Zupełnie nie wiedzieliśmy co robić. Nasi tatusiowie powiedzieli nam byśmy uciekali do naszych rodzin, które mieszkały w innych częściach miasta, a oni zostaną i będą dbali o nasz dobytek i będą pomagać strażakom. Wszyscy mieszkańcy bloku byli bardzo źli na chuliganów z sąsiedniego osiedla. Przybyli na miejsce policjanci oraz nasi tatusiowie powiedzieli, że zadbają o to, by ich odnaleźć i odpowiednio ukarać.

I wiecie co? W tym strasznym czasie znaleźli się wspaniali ludzie, którzy postarali się byśmy nie czuli się samotni i opuszczeni. Byli to sąsiedzi s osiedli B i C. Przynieśli nam ciepłą herbatę, kanapki, koce. Byliśmy im wdzięczni, bo na dworze było bardzo zimno. Zaprosili nas do swoich domów i zapewnili, że możemy u nich zostać dotąd, dopóki wszystkie uszkodzenia  będą naprawione. Nasze mamy, babcie i i my dzieci poczuliśmy się bezpieczniej, chociaż tęskniliśmy do swoich domów i martwiliśmy się o naszych tatusiów. 

Teraz mieszkam u mojej podwórkowej koleżanki Ani, jest miło, ciepło i bezpiecznie. Tęsknie jednak do mojego „męskiego” niebieskiego pokoju z moimi klockami. Ania ma pokój różowy i jest tu dużo lalek. Jeszcze nie wiemy, jak długo tu będziemy, mamy nadzieję, że szybko wrócimy do swoich domów.

Rozmowa na temat treści opowiadania.

Próby odpowiedzi na pytania, co czuły osoby, które musiały opuścić swoje mieszkania, w jaki sposób pomagali okoliczni mieszkańcy?

Budowanie z kloców makiety przedstawiającej osiedla przedstawione w opowiadaniu. Zaprezentowanie wydarzeń.

Odniesienie do sytuacji w Ukrainie. Kto napadł, dlaczego ludzie opuszczają swoje domy, kto zostaje i walczy, kto pomaga i wspiera walczących?

Namalowanie ilustracji do opowiadania tworzących historyjkę obrazkową.

Jeszcze raz bardzo dziękuje Pani Dorocie za udostępnienie wam tego materiału.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj